Ktoś, kto widział lot własnego psa na tle nieba wie, że mało jest wspanialszych widoków i odczuć. W dog frisbee poziom mistrzowski osiąga ten, kto potrafi pięknie zaprezentować własnego psa w prawdziwej sportowej akcji.. Talerzyk frisbee jest tylko narzędziem, zawody - pretekstem.
To najprawdopodobniej jeden z najbardziej widowiskowych psich sportów.
Kariera, jaką w ciągu czterech zaledwie lat dog frisbee zrobiło w Polsce nie ma precedensu. Doskonałymi, europejskiej klasy polskimi freestyle’ owcami można by obdzielić kilka finałów programu „Mam Talent”, w którym tak świetnie pokazała się Agnieszka Niedziałek z Taiem.
Rok 2009 będzie pierwszą próbą zmasowanego ataku na najwyższe miejsca podium w Europie, spróbujemy też dać o sobie znać w kolebce dog frisbee – w USA!. Trzymajmy kciuki i kontynuujmy świetną pracę – a wszystko będzie możliwe!
Historia dog frisbee
Historia Frisbee ma korzenie…cukiernicze! Do wypieku ciast używano kiedyś metalowych form z cyny, produkowanych między innymi przez firmę Frisbie. Pewnego dnia ktoś rzucił taką foremką odwróconą dnem do góry, ktoś inny ją złapał, odrzucił i taki musiał być początek niezwykłej popularności Frisbee. Wkrótce talerzyki frisbee były wykonywane z tworzywa sztucznego.
Ojcem chrzestnym Dogfrisbee jest Alex Stein. Czwartego czerwca 1971 kupił on whipeta, któremu dał imię „Ashley”. Wybrał je, ponieważ szczeniak miał popielate umaszczenie. Alex pasjonował się frisbee i w pewnym momencie zauważył, że jego pies spontanicznie poluje na lecący w powietrzu talerzyk! Ashley chwytał dysk wyskakując na wysokość dwóch metrów siedemdziesięciu centymetrów!
5 Sierpnia 1974, to dzień narodzin Dogfrisbee. W tym dniu odbywał się mecz bejsbolowy pomiędzy Dodgersami i Redsami. W przerwie spotkania Alex Stein, nie
uzgadniając tego wcześniej z organizatorami, wbiegł na boisko i zaczął grać we frisbee ze swym psem Ashley! Pies mknął po boisku z zadziwiającą prędkością ponad 60 kilometrów na godzinę i łapał dysk na wysokości prawie trzech metrów nad ziemią! Widzowie oszaleli z zachwytu!
Słynny „centerfield” (gracz centrum pola w bejsbolu) powiedział wtedy, że ten pies byłby lepszym „centrem” niż on! Ochroniarze z początku oniemieli i nie interweniowali, jednak gdy po ośmiu minutach Alex zmierzając w stronę wyjścia zawołał psa, został zaaresztowany. Ashley nie był w stanie dostać się do Alexa, ponieważ zbyt wielu ludzi stanęło na jego drodze. Długie trzy dni błąkał się w poszukiwaniu swojego pana, w końcu został szczęśliwie przygarnięty przez rodzinę z Long Beach. Po opuszczeniu aresztu Alex natychmiast podjął działania by odnaleźć swojego psa, ogłoszenia były nadawane w radiu i telewizji. Gdy wreszcie spotkali się, Ashley podskakiwał z radości na 2 metry! Smutna przy rozstaniu była tylko rodzina, która go uratowała oraz jej mały pudel, który stracił dopiero co poznanego przyjaciela…
Alex i Ashley stali się natychmiast sławni! Najpopularniejsze audycje telewizyjne prześcigały się w zaproszeniach – Tonight Show, Good Morning America, David Latterman Show. Występował w przerwach największych imprez sportowych, jak Superbowl, był maskotką drużyny Los Angeles Rams. Był trzykrotnym Mistrzem Świata w Dogfrisbee, wystąpił w ponad stu audycjach telewizyjnych, był tematem niezliczonej ilości artykułów prasowych (w tej liczbie jest nasz artykuł). Mistrzostwa Świata w Dogfrisbee są opatrzone jego imieniem „Ashley Whippet Invitational”. Był pierwszą „nie – ludzką” gwiazdą, na okładce magazynu „People”. Jego historia wypełniła dwie strony magazynu „Life”, był aktorem filmu dokumentalnego nominowanego do Oskara, a jego fanklub działa po dziś dzień. Ashley odszedł w wieku 14 lat w ramionach swojego Pana. Frisbee przestał uprawiać rok wcześniej, nie pozwalały już na to dolegliwości geriatryczne. Jego śmierć została odnotowana w większości amerykańskich serwisów informacyjnych.
5 Sierpnia 1974, to dzień narodzin Dogfrisbee. W tym dniu odbywał się mecz bejsbolowy pomiędzy Dodgersami i Redsami. W przerwie spotkania Alex Stein, nie
Słynny „centerfield” (gracz centrum pola w bejsbolu) powiedział wtedy, że ten pies byłby lepszym „centrem” niż on! Ochroniarze z początku oniemieli i nie interweniowali, jednak gdy po ośmiu minutach Alex zmierzając w stronę wyjścia zawołał psa, został zaaresztowany. Ashley nie był w stanie dostać się do Alexa, ponieważ zbyt wielu ludzi stanęło na jego drodze. Długie trzy dni błąkał się w poszukiwaniu swojego pana, w końcu został szczęśliwie przygarnięty przez rodzinę z Long Beach. Po opuszczeniu aresztu Alex natychmiast podjął działania by odnaleźć swojego psa, ogłoszenia były nadawane w radiu i telewizji. Gdy wreszcie spotkali się, Ashley podskakiwał z radości na 2 metry! Smutna przy rozstaniu była tylko rodzina, która go uratowała oraz jej mały pudel, który stracił dopiero co poznanego przyjaciela…
Na podstawie tekstu „History” opublikowanego na stronie www.crazyflyndogs.de Dariusz Radomski
❃
♥
★
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz